Translate

środa, 18 listopada 2015

Wpis z wczoraj, z późnej nocy dodany dzisiaj gdyż zasnęłam!

20 godzina bez snu. Intensywny dzień powoli daje się we znaki ale mimo to mam siłę żeby działać dalej. Prawie miesiąc temu zaczęła się moja przygoda, udział w „Warmińskich Metamorfozach” wywrócił moje życie o 360 stopni. Tak 360 J Wszystko się obróciło i wróciło na „stary tor”* - po 2 tygodniach walki o siebie – nowe ciało i duszę. Od tego czasu stałam się kobietą silną, znającą swoją wartość i pewną siebie. Nauczyłam się, że nie warto kierować swoją energię na ludzi, którzy są w naszym życiu tylko po to aby je utrudniać. Coś ich ukształtowało, coś nimi kieruje i na pewno to nie jest nic pozytywnego. Moje marzenia zaczęły się spełniać powolutku – udało mi się obronić pracę licencjacką z którą walczyłam od czerwca (ba! nawet od grudnia!) i dostałam się na magisterkę! Mogę dumnie stwierdzić, że jestem studentką dwóch kierunków na dwóch uczelniach – Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim jak i Uniwersytecie Gdańskim. Do tego spełniam się w fotografii, jeżdżę na warsztaty i działam w DKMS-ie. Jakby tego było mało przez 3 tygodnie z rozmiaru 42 zeszłam do 36 i w końcu akceptuję siebie! Długo odkładałam napisanie pierwszego wpisu bo zawsze było jakieś ale. Teraz wiem, że te „ale” to tylko wymówki, które nic dobrego nie wniosą a tylko oddalają nas od tego co dla nas ważne J

O czym będzie blog?
Przede wszystkim o mnie. O moim życiu, zmianie odżywiania (zdrowy tryb życia i dieta to nie tylko otręby!) i o pasji jaką jest fotografia. Będą też poruszane tutaj inne ważne kwestie, ale jaki byłby sens zdradzać Wam wszystko od razu?


Mam nadzieję,że do usłyszenia niedługo,
Buziaki,

M.Niedzwiecka



*stary tor – w miarę „normalny” tryb życia (bez treningów, warsztatów i codziennych spotkań z moją wspaniałą 9 J)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hej! Twoja opinia jest dla mnie cenna jednak jeśli ma to być coś złośliwego to proszę - nie marnuj na to swojej klawiatury!